Byłem załamany, naprawdę ją kocham. Cieszę się, że mi wybaczyła. Nie mógł bym żyć bez niej. Tęskniłem za jej zapachem, uśmiechem, głosem i wszystkim innym. Jeszcze żadnej dziewczyny tak nie kochałem jak ją. Czuję, że to jest kobieta mojego życia. Długo myślałem nad tym co będzie, jak mi nie wybaczy. Myślę, że odebrałbym sobie życie. Na szczęście wybaczyła mi. Już wiele razy starałem się o nią. Teraz myślę, że będzie wszystko dobrze. Nigdy więcej jej nie zdradzę ! Oczywiście wiem, że nie będzie tak jak kiedyś. Ale może kiedyś...., nie wiem, nie będę teraz o tym myślał. A więc siedzieliśmy na ławce w parku i nic nie mówiliśmy. Nie było tematu, ja bałem się pierwszy odezwać, ona chyba też nie chciała za bardzo gadać. Nagle dostałem sms'a. Od tej idiotki, z którą zdradziłem Julkę ! Julcia zabrała mi telefon i zaczęła czytać na głos treść sms'a. Było coś takiego " Kochany Harry, ja cię kocham, chcę do ciebie wrócić, nie wytrzymam bez ciebie, na zawsze twoja..... " Kiedy skończyła czytać, oddała mi telefon i patrzyła się na mnie. Szybko odpisałem tej debilce, żeby się odwaliła bo ja jej już nie kocham. Widziałem, że Julka patrzy na mnie podejrzliwym wzrokiem. Pokazałem jej, co odpisałem. Na jej twarzy znowu pojawił się ten piękny uśmiech. Zaproponowałem, żebysmy poszli do MilkShake City. Zgodziła się. Zakupiliśmy szejki i poszliśmy na London Eye. Podziwialismy zachodzące słońce. Nagle przytuliła sie do mnie i to tak mocno, że nie mogłem oddychać. Tak, miała siłe jak chłopak, cholernie silna dziewczyna. Ja także się do niej przytuliłem. Staliśmy tak wtuleni w siebie przez kilka minut. Potem nagle oderwała się ode mnie i spojrzała mi w oczy. Ja spojrzałem w jej. Nogi momentalnie miałem jak z waty. Miała takie hipnotyzujące oczy.... W pewnym momencie powiedziała, że musi już wracać do domu. Odprowadziłem ją pod same drzwi. Pocałowała mnie na pożegnanie i przytuliła się do mnie. Byłem zdziwiony jej zachowaniem. Gdy weszła do domu, ja wróciłem do swojego, znaczy naszego domu. Byłem szczęśliwy i widocznie chłopaki to zauważyli.
- A ty co taki szczęśliwy ? - zapytał Lou
- Nieee ważne... - powiedziałem i poszedłem do kuchni po wodę i poszedłem do swojego pokoju. Włączyłem laptopa i odpisałem fanom na listy. Po jakiś stu listach miałem dość i poszedłem pod prysznic. Gdy się umyłem poszedłem spać. Miałem przedziwny sen,,, Śniło mi się, że byłem w jakimś domu, wielkim, ogromnym domu. Wszystkie ściany były białe i podłoga też. Wszystko było koloru białego. Leżałem na jakimś łóżku w pokoju, wstałem i wyszedłem na korytarz. Zorientowałem się, że jestem na piętrze. Zszedłem na dół i zobaczyłem Julkę. Siedziała na krześle przy stole i miała w ręce nóz, dość spory nóż. Szybko podeszłem do niej i wtedy ona..... wbiła ten nóz sobie w brzuch. Widziałem jak spada z krzesła na podłogę, krew była wszędzie. Wtedy ukleknąłem przy niej i zacząłem płakać. Siedziałem przy niej chwilę, gdy nagle obudziła się, wstała, wyciągnęła ten nóź z brzucha i skierowała go w moim kierunku. Zacząłem uciekac ale nie wiedziałem gdzie. Wybiegłem przed dom i odwróciłem sie, żeby zobaczyć czy dalej mnie goni. Nie zauważyłem, że za mną jest wielka przepaść. Wpadłem w nią. Leciałem u leciałem, a najgorsze, że ona z tym nożem leciała za mną ! Gdy była wystarczająco blisko mnie, żeby mnie dosięgnąc, wbiła mi tan nóż w brzuch, potem klatkę piersiową i na koniec w gardło. Nagle usłyszałem głos Louisa
- Harry !!! Harry !! Obudź się !!! - gdy się obudziłem od razu złapałem się za gardło i brzuch
- O BOŻE !!
- Weź sie uspokój ! Drzesz się na cały dom !
- NAprawdę ?!
- No i zamknij się już, śpij, dobranoc - wyszedł z pokoju
Położyłem sie dalej spać i miałem nadzieję, że nic mi sie takiego więcej nie przyśni....
__________________________________________________________________________________
Sorka za błędy ale nie chce mi sie poprawiać :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz