czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 4 ♥♥♥♥

Byłam w jakimś ogromnym zamku, w komnacie gdzie stało wielkie łoże, wielka szafa i wiele jeszcze innych rzeczy. Wyszłam na korytarz, zobaczyłam uchylone drzwi i usłyszałam rozmowę. Dokładnie nie zrozumiałam tej rozmowy ale słyszałam. Poszłam w kierunku głosów i weszłam do pomieszczenia. Okazało się, że to była kuchnia, wielka kuchnia z jadalnią. Nikogo nie było w środku ale ja byłam pewna, że coś słyszałam. Wyszłam szklanymi drzwiami na zewnątrz. Ujrzałam basen i mały lasek. Skierowałam się w kierunku tego małego lasu i jak byłam w nim, zauważyłam jakąś postać. Była daleko i nie mogłam jej rozpoznać. Podeszłam bliżej i zauważyłam, że to chłopak. Podeszłam jeszcze bliżej i zauwarzyłam, że idzie przede mną i co chwilę się odwraca, tak jakby chciał mnie gdzieś zaprowadzić. Poszłam za nim. W końcu doszłam za nim na jakąś polanę. Nagle on się zatrzymał i ja też. Nie wiedziałam co mam robić, więc podeszłam do niego.
- Czekałem na ciebie - powiedział nieznajomy
- Na mnie ? - pytałam zdziwiona
- Tak na ciebie
- Ale ja cię znam ? Tak w ogóle...
- Nie, nie znasz mnie ale ja ciebie znam śliczna
- Co ty chcesz ode mnie ? - pytałam z przerażeniem a on wyciągną nóż i odwrócił się do mnie
- Chodź pobawimy się !
Zaczęłam uciekać i wbiegłam do lasu. Co chwilę odwracałam głowę i sprawdzałam czy dalej mnie goni. Biegł cały czas i nie dawał za wygraną. Gdy dobiegłam do zamku szybko ukryłam się w lochach. Zamknęłam drzwi do celi, w której się schowałam.
Zaczęłam płakać. Łzy lały mi się strumieniami. Nie zauważyłam, ze ktoś tu jeszcze jest. Pod ścianą siedział chłopak i też bardzo płakał. Podeszłam do niego i usiadłam obok. Spojrzał na mnie i uśmiechną się.
- Co ty tu robisz ? - zapytał
- Chowam się przed tym świrem
- Przed kim ?
- Nie wiem ale on miał nóż i wyciągną go do mnie i powiedział " CHODŹ POBAWIMY SIĘ " zaczęłam uciekać
- Dobrze, że uciekłaś
- A tak w ogóle, co ty tu robisz ?
- Tez się chowam.
- Aha. Wiesz co ja cię chyba z kąś znam, tylko nie wiem z kąt.
- Jestem Zayn
- A faktycznie z One Direction ?
- Tak, a ty jak masz na imię ?
- Zuzanna ale dla znajomych Zuzka
- Aha
W tym momencie drzwi się otworzyły i do pomieszczenia wbiegł ten szaleniec !!!!
- O tu cię mam ! Chodź pobawimy się !
Gdy ten świr uniósł nóż w górę nad moją głową, Zayn się na niego rzucił i zaczęli się bic. Ja tylko schowałam twarz w dłoniach i płakałam. Nagle usłyszałam jak Zayn jękną. Spojrzałam jednym okiem na to co się dzieje i zobaczyłam jak Zayn leży na podłodze a ten szaleniec idzie w moją stronę z nożem całym we krwi. Zaczęłam krzyczeć i piszczeć. On wziął moją rękę i napisał na niej nożem " ŚMIERĆ " . Krew spływała mi strumieniami jak płynie rzeka. Z drugą ręką zrobił to samo a później......



W tym samym czasie.....
* Oczami Julii *
Był ranek. Postanowiłam, że odwiedzę Zuzkę. Poszłam do niej. Drzwi otworzyła mi jej mama :
- Dzień dobry. Jest Zuzka ? - przywitałam się i zapytałam
- Jest ale śpi.
- Aha to przyjdę później.
- A może idź do niej jak chcesz i obudź ją
- Dobrzę i dziękuję
Poszłam do Zuzki do pokoju. Gdy weszłam Zuzka leżała na podłodze, krzyczała przez sen i strasznie się kręciła.
- Hej ! obudź się ! Zuzka ! - zaczęłam ją szturchać żeby się obudziła
- BOŻE Julka ! - przytuliła się do mnie
- Matko Zuzka co się stało ? - pytałam z przerażeniem
- Miałam koszmar
- Spokojnie to tylko sen. Wszystko będzie dobrze - pocieszałam ją bo była przerażona
- Ale wiesz co, spotkałam Zayna w tym śnie.
- Naprawdę ?! - muszę przyznać, że się zdziwiłam
- No
- Dobra wstawaj z tej podłogi i idź się ubierz
- Ok
Potem jak Zuzka się ubrała poszłyśmy na śniadanie.
- Proszę dziewczynki, macie tutaj kanapki i jedzcie a ja muszę jechać do pracy
- Dziękuję pani - powiedziałam
- Dzięki mamuś ! PAPA
- No to teraz opowiadaj co ci się śniło
- Dobra no więc....


* Oczami Zuzki *
Jak opowiedziałam jej ten sen też się przestraszyła. Potem poszłyśmy do Milkshake City po jakieś dobre shaki. Ja zamówiłam truskawkowego a Julia czekoladowego. Usiadłyśmy do stolika, piłyśmy shaki i gadałyśmy.
- Nie bój się  -  powiedziała Julcia
- Czemu myślisz, że się boję ?
- No bo jak cię dzisiaj klepnęłam po plecach to zapiszczałaś i odskoczyłaś na bok.
- No bo mnie zaskoczyłaś
- Taa to dlaczego patrzysz cały czas za siebie ?
- No dobra może trochę się boję
- No widzisz
Wtedy chłopaki weszli do środka
- Hej Julcia ! - krzyczał Harry
- O cześć ! - odpowiedziała Julia
Chłopaki dosiedli się do nas.......




♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Oto rozdział 4
Mam nadzieję, że się podoba :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz