Na szczęście druga część nocy, minęła spokojnie. Nic mi się nie śniło. Rano kiedy się obudziłem, poszedłem najpierw do łazienki, wziąłem krótki prysznic, ubrałem się, ułożyłem włosy i poszedłem do kuchni. Oczywiście wstałem jako ostatni. Usiadłem na krześle i zamyśliłem się. Nagle z myślenia wyrwał mnie Liam
- Stary, co ty tak się darłeś w nocy ? - zapytał
- Weź mi nawet nie przypominaj - powiedziałem cicho
- Co ty taki wystraszony ? - zapytał Niallek
- Ja ? Wystraszony ? Wydaje ci się - powiedziałem, szczerze mówiąc trochę sie bałem po tym śnie
- Śniło ci się coś ? - zapytał Zayn
- Nooo - odpowiedziałem
- Aha a co ? - opowiedziałem chłopakom mój przedziwny sen, a ci tylko sie zdziwili
- No ale Julka ? - zapytał Liam
- Tak Julka ! - krzyknąłem i wyszedłem z domu. Postanowiłem, że przejde się do Julki. Zadzwoniłem do niej i zapytałem się czy jest w domu. Była, nic nie miała do roboty więc powiedziałem jej, żeby wzięła rzeczy potrzebne na plażę. Chciałem tak pójść, lubiłem tam chodzić. Zazwyczaj nikogo tam nie było. Gdy dochodziłem do jej domu, zauważyłem ją jak wyciągała coś z samochodu rodziców. Podeszłem do niej, ona się odwróciła i pocałowała mnie na powitanie. Zaprosiła mnie jeszcze na chwilę do środka bo nie była gotowa. Siedziałem u niej w pokoju na łóżku i czekałem aż się wybierze. Strasznie mi burczało w brzuchu bo nie zjadłem śniadania. Widocznie usłyszała to
- To tobie tak burczy w brzuchu ? - zapytała
- Nooo - odpowiedziałem
- Wyszedłeś z domu bez śniadania ? - zapytała i uklęknęła przede mną
- Chłopaki mnie wkurzyli - powiedziałem
- To chodź szybko do kuchni, zjedz coś - zwięła mnie za rękę i zaciągnęła do kuchni. Zrobiła mi nalesniki z Nutellą i też sama trochę zjadła
- Dzięki - dałem jej buziaka w policzek - było pyszne
- No dobra to idziemy ? - zapytała
- Okey, chodźmy
Wyszliśmy z domu i poszliśmy w kierunku plaży. Gdy byliśmy na miejscu, usiedliśmy na piasku i patrzyliśmy na fale. Położyła swoją głowe na moje ramie, nie przeszkadzało mi to. Objąłem ją ramieniem i siedzieliśmy wtuleni w siebie, oglądając fale. Nagle poczułem zimny powiew wiatru. Zaproponowałem, żebyśmy wrócili do domu. Poszliśmy do niej do domu bo nie chciałem wracać do siebie. Poszliśmy do jej pokoju. Zaproponowała, żebym został na noc, zgodziłem się. Dała mi ciuchy brata na przebranie. Poszła pod prysznic. Czekałem na nią przeglądając nasza stronkę na Facebook'u. Gdy przyszła położyła się spać i powiedziała, że mogę robic co chce, to znaczy albo siedzieć na kompie albo kłaść sie już obok niej. Jeszcze chwile posiedziałem na kompie a potem połozyłem się obok niej. Gdy lezałem, wtuliła się we mnie. Podobało mi się to. Zasnęliśmy. Rano zadzwonił do mnie telefon. Julki już nie było. Widocznie wstała. Odebrałem, okazało się, że to Louis
- Stary, gdzie ty jesteś ? - zapytał
- U Julki a co ? - zapytałem zaspanym głosem
- Ahaa no dobra wszyscy wiemy o co chodzi....
- Ale tym razem, naprawde nic się nie wydarzyło
- A to dziwne... - powiedział Lou
- Wcale nie !
- Harry, co chcesz na śniadanie ? - zapytała Julka
- Obojętnie, zaraz przyjde ! - odpowiedziałem
- Ullala będzie ci śniadanie robić ? - zapytał Lou
- Nie Julka będzie robić tylko jej mama matole ! - krzyknąłem i rozłączyłem się. Zszedłem na dół i pogadałem z mamą Julki. Oczywiście przed zejściem na dół przbrałem się i ogarnąłem.
* Oczami Louisa *
Zadzwoniłem do Harrego, zapytałem gdzie się podziewa a on do mnie, że jest u Julki. No dobraaa, my wiemy o co chodzi. Wyszedłem na spacer do parku bo nudziło mi się samemu w domu, Niall pojechał do kolegi, Liam był u Danielle, Harry u Julki a Zayn u Zuzki. Szedłem sobie przez park, gdy nagle zobaczyłem dziewczynę... siedziała na ławce i płakała jak bóbr. Miała spuchnięte i przekrwione oczy. Usiedłem obok niej i patrzyłem na nią, w końcu zapytałem
- Co się stało ?
- ...
- Hej, nie płacz - próbowałem ją pocieszyć - jak masz na imię ? - zapytałem a ona spojrzała na mnie
- Rose - odpowiedziała kiedy się uspokoiła
- Ja jestem Louis, co się stało ?
- Chłopak mnie rzucił, a byliśmy razem 3 lata ! - powiedziała i znowu wybuchneła płaczem
- Co za drań ! - krzyknąłem i przytuliłem ją
- Dlaczego mnie pocieszasz ? - zapytała
- Bo jesteś śliczna - powiedziałem
- Pierdolisz głupoty ! On mnie rzucił bo jestem brzydka, powiedział mi to prosto w twarz ! - jeszcze bardziej się rozpłakała
- Oj nie słuchaj go ! Chodź idziemy z tąd
- Ale dokąd ?
- Przynajmniej na spacer
- Jak chcesz
Poszliśmy sie przejść. Uspokoiła się trochę ale dalej była smutna. W końcu uśmiechnęła się gdy zacząłem się wygłupiać. Zapytałem, czy nie chce przyjść do mnie na chwile do domu. Zgodziła się. Powiem szczerze, że się w niej zakochałem. Jest piękna, zabawna i w ogóle. Nie chciałem jej narazie tego mówić, bo bałem się, ze mnie odrzuci. Gdy przyszliśmy do domu, nikogo nie było. Poszliśmy do mnie na górę do pokoju....
- Stary, co ty tak się darłeś w nocy ? - zapytał
- Weź mi nawet nie przypominaj - powiedziałem cicho
- Co ty taki wystraszony ? - zapytał Niallek
- Ja ? Wystraszony ? Wydaje ci się - powiedziałem, szczerze mówiąc trochę sie bałem po tym śnie
- Śniło ci się coś ? - zapytał Zayn
- Nooo - odpowiedziałem
- Aha a co ? - opowiedziałem chłopakom mój przedziwny sen, a ci tylko sie zdziwili
- No ale Julka ? - zapytał Liam
- Tak Julka ! - krzyknąłem i wyszedłem z domu. Postanowiłem, że przejde się do Julki. Zadzwoniłem do niej i zapytałem się czy jest w domu. Była, nic nie miała do roboty więc powiedziałem jej, żeby wzięła rzeczy potrzebne na plażę. Chciałem tak pójść, lubiłem tam chodzić. Zazwyczaj nikogo tam nie było. Gdy dochodziłem do jej domu, zauważyłem ją jak wyciągała coś z samochodu rodziców. Podeszłem do niej, ona się odwróciła i pocałowała mnie na powitanie. Zaprosiła mnie jeszcze na chwilę do środka bo nie była gotowa. Siedziałem u niej w pokoju na łóżku i czekałem aż się wybierze. Strasznie mi burczało w brzuchu bo nie zjadłem śniadania. Widocznie usłyszała to
- To tobie tak burczy w brzuchu ? - zapytała
- Nooo - odpowiedziałem
- Wyszedłeś z domu bez śniadania ? - zapytała i uklęknęła przede mną
- Chłopaki mnie wkurzyli - powiedziałem
- To chodź szybko do kuchni, zjedz coś - zwięła mnie za rękę i zaciągnęła do kuchni. Zrobiła mi nalesniki z Nutellą i też sama trochę zjadła
- Dzięki - dałem jej buziaka w policzek - było pyszne
- No dobra to idziemy ? - zapytała
- Okey, chodźmy
Wyszliśmy z domu i poszliśmy w kierunku plaży. Gdy byliśmy na miejscu, usiedliśmy na piasku i patrzyliśmy na fale. Położyła swoją głowe na moje ramie, nie przeszkadzało mi to. Objąłem ją ramieniem i siedzieliśmy wtuleni w siebie, oglądając fale. Nagle poczułem zimny powiew wiatru. Zaproponowałem, żebyśmy wrócili do domu. Poszliśmy do niej do domu bo nie chciałem wracać do siebie. Poszliśmy do jej pokoju. Zaproponowała, żebym został na noc, zgodziłem się. Dała mi ciuchy brata na przebranie. Poszła pod prysznic. Czekałem na nią przeglądając nasza stronkę na Facebook'u. Gdy przyszła położyła się spać i powiedziała, że mogę robic co chce, to znaczy albo siedzieć na kompie albo kłaść sie już obok niej. Jeszcze chwile posiedziałem na kompie a potem połozyłem się obok niej. Gdy lezałem, wtuliła się we mnie. Podobało mi się to. Zasnęliśmy. Rano zadzwonił do mnie telefon. Julki już nie było. Widocznie wstała. Odebrałem, okazało się, że to Louis
- Stary, gdzie ty jesteś ? - zapytał
- U Julki a co ? - zapytałem zaspanym głosem
- Ahaa no dobra wszyscy wiemy o co chodzi....
- Ale tym razem, naprawde nic się nie wydarzyło
- A to dziwne... - powiedział Lou
- Wcale nie !
- Harry, co chcesz na śniadanie ? - zapytała Julka
- Obojętnie, zaraz przyjde ! - odpowiedziałem
- Ullala będzie ci śniadanie robić ? - zapytał Lou
- Nie Julka będzie robić tylko jej mama matole ! - krzyknąłem i rozłączyłem się. Zszedłem na dół i pogadałem z mamą Julki. Oczywiście przed zejściem na dół przbrałem się i ogarnąłem.
* Oczami Louisa *
Zadzwoniłem do Harrego, zapytałem gdzie się podziewa a on do mnie, że jest u Julki. No dobraaa, my wiemy o co chodzi. Wyszedłem na spacer do parku bo nudziło mi się samemu w domu, Niall pojechał do kolegi, Liam był u Danielle, Harry u Julki a Zayn u Zuzki. Szedłem sobie przez park, gdy nagle zobaczyłem dziewczynę... siedziała na ławce i płakała jak bóbr. Miała spuchnięte i przekrwione oczy. Usiedłem obok niej i patrzyłem na nią, w końcu zapytałem
- Co się stało ?
- ...
- Hej, nie płacz - próbowałem ją pocieszyć - jak masz na imię ? - zapytałem a ona spojrzała na mnie
- Rose - odpowiedziała kiedy się uspokoiła
- Ja jestem Louis, co się stało ?
- Chłopak mnie rzucił, a byliśmy razem 3 lata ! - powiedziała i znowu wybuchneła płaczem
- Co za drań ! - krzyknąłem i przytuliłem ją
- Dlaczego mnie pocieszasz ? - zapytała
- Bo jesteś śliczna - powiedziałem
- Pierdolisz głupoty ! On mnie rzucił bo jestem brzydka, powiedział mi to prosto w twarz ! - jeszcze bardziej się rozpłakała
- Oj nie słuchaj go ! Chodź idziemy z tąd
- Ale dokąd ?
- Przynajmniej na spacer
- Jak chcesz
Poszliśmy sie przejść. Uspokoiła się trochę ale dalej była smutna. W końcu uśmiechnęła się gdy zacząłem się wygłupiać. Zapytałem, czy nie chce przyjść do mnie na chwile do domu. Zgodziła się. Powiem szczerze, że się w niej zakochałem. Jest piękna, zabawna i w ogóle. Nie chciałem jej narazie tego mówić, bo bałem się, ze mnie odrzuci. Gdy przyszliśmy do domu, nikogo nie było. Poszliśmy do mnie na górę do pokoju....
_________________________________________________________________________________
Trochę krótki ale nie mam weny :D W tym rozdziale pojawia się nowa postać
Rose Baker 19 lat
Miła i przyjazna dziewczyna. Nie lubi One Direction ale to się zmieni :D :D:D:D

naprawde wow ale bardzo ładna
OdpowiedzUsuń