czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 5 ♥♥♥♥♥

* Oczami Harrego *
Przyjechałem z chłopakami do Milkshake City. Wszedłem do środka i zobaczyłem Julcię z Zuzką. Od razu poszedłem po shake i dosiadłem się do nich. Chłopaki też tak zrobili. Nie byłem pewien co do reakcji Zuzki na Zayna, pomimo wszystko nie zemdlała ale była strasznie blada.
- Co u ciebie ? - zapytałem Zuzki
- A nic - opowiedziała - sorry ja zaraz wracam
- Dobra - opowiedział Liam
Jak poszła do toalety zapytałem Julii
- Co ona taka blada ?
- Nie wiem ale ona się od wczoraj nie za dobrze czuje
Gdy wróciła była biała jak ściana.
- Sorry ale ja chyba pójdę do domu - powiedziała do Julii
- Źle się czujesz ? - zapytała Jula
- No, to ja już pójdę
- Odprowadzimy cię - powiedział Zayn
- Naprawdę ?
- Pewnie ;) - wszyscy się zgodziliśmy i wyszliśmy z Milkshake City.
Gdy szliśmy ją odprowadzić nagle zachwiała się, upadła i straciła przytomność.
- Nie no znowu ! Zuzka obudź się ! Haloo ! - Julka krzyczała do niej - Jezu ! Ona zawsze się budziła.
Położyłismy ją na ławce, podnieśliśmy jej nogi do góry i po chwili się obudziła. Teraz naprawdę była blada, normalnie jak kartka papieru.
- Już dobrze ?
- Mniej więcej
- Nie będziesz dalej szła, zaniesiemy cię - powiedział Zayn i wziął ją na ręce.

* Oczami Zuzki *
Jak byliśmy w MilkShake City zrobiło mi się słabo więc postanowiłam, że pójdę już do domu. Ucieszyłam się jak Zayn powiedział, że mnie odprowadzą. Przynajmniej jak zemdlałam to ktoś mnie obudził. Malik wziął mnie na ręce i niósł do domu.
- Ałła !!
- Co jest ?
- Łeb mnie boli. Ma ktoś jakieś tabletki ?
- Nie mam - wszyscy odpowiedzieli o prócz Julci, szukała coś w torebce.
- Mam !
- To dawaj. Zayn postaw mnie na ziemi.
Wzięłam tabletkę i popiłam wodą. Potem próbowałam iść ale nie daleko zaszłam sama. Szłam obok Zayna i Nialla a za nami Harry, Julcia, Liam i Lou. Znowu zakręciło mi się głowie tak, że straciłam równowagę i Niall mnie złapał. Wtedy byliśmy prawie pod moim domem ale jeszcze mały kawałeczek musieliśmy przejść. Zayn znowu wziął mnie na ręce i zaniósł pod same drzwi domu.
- Postaw mnie - powiedziałam słabo
Szukałam kluczy w torbie i w końcu znalazłam. Otworzyłam drzwi.
- Jak chcecie to chodźcie - powiedziałam do wszystkich.
Weszli do środka. Powiedziałam Julce, żeby ich obsłużyła bo dobrze wiedziała gdzie co jest.
- Idę do łazienki zaraz wrócę.
- Ok :D


* Oczami Julki *
- Nie wiem co się z nią dzieje. Jest strasznie blada i do tego jeszcze te omdlenia. Widzieliście jak ona teraz szła na górę ? W ogóle nie ma siły - powiedziałam podając każdemu wodę.
- A może... - Liam próbował to powiedzieć ale mu przeszkodziłam
- Nie mam nadzieję, że nie. Chyba, że zabierzemy ją do szpitala
- No to jedziemy - powiedział Harry
Zuzka zeszła na dół i powiedziała Julce :
- Rozmawiałam z mamą i powiedziała, że mam jechać do szpitala na badania.
- To dobrze bo właśnie mieliśmy cię wziąć do szpitala
- Dobra ale najpierw jak wam nie będzie to przeszkadzać to położę się na chwilę na kanapie. Jak chcecie to włączcie sobie telewizor.
- Ok :D



* Oczami Zuzki *
Ja położyłam się na połowie kanapy, obok mnie siedział Zayn, Liam i Niall, na jednym fotelu rozłożył się Lou a na drugim siedział Harry z Julką na kolanach. Słodko wyglądali. Nawet zasnęłam na chwilę. Ale zaraz się obudziłam. Ogarnęłam się i pojechaliśmy do szpitala. Zrobili mi badania krwi. Zaczekaliśmy pół godziny i były wyniki. Od razu poszłam z nimi do lekarza.
- Nie jest dobrze.
- Co się stało doktorze ? - zapytałam
- Ma pani silną anemię
- Ale jak to
- No tak, musi pani zostać w szpitalu
- Pięknie wakacje w szpitalu....
- Niestety.
- Dobrze to od razu, teraz mam już zostać ?
- Tak, zaraz zaprowadzę panią ma pani salę, proszę poczekać na korytarzu.
- Dobrze
Wyszłam z gabinetu. Chłopaki i Julcia czekali na mnie. Jako pierwsza podbiegła do mnie Julka :
- No i co ? - zapytała
- Jakby ci to powiedzieć.... będziesz się musiała nudzić trochę czasu beze mnie
- Ale jak to ?
- No muszę zostać w szpitalu. Przywieziesz mi rzeczy ?
- Pewnie, a na ile zostajesz ?
- Właściwie to nie wiem.... ale ponoć mam silną anemię
- Żesz się załatwiła - wydarła się na mnie Julka, że aż chłopaki usłyszeli i podeszli do nas
- No i co ? - pytał Zayn
- Nasza kochana Zuzka zostaje w szpitalu - powiedziała Julka ze złością
- Co ci na to poradzę ! Będziesz spędzać więcej czasu z Harrym, a nie ?
- Mam nadzieję
- No pewnie, że będziesz - powiedział Hazz z uśmiechem.
- Ale będę tez do ciebie przychodzić - powiedziała Julka
- My tez - powiedział Liam z Niallem w jednym momencie i zaczęli się smiać
- To fajnie
- A tak w ogóle co ci jest - zapytał Lou
- Jak to powiedział lekarz " Ma pani silną anemię " - powiedziałam naśladując jego głos
- No nie źle ! - wykrzyczał Pan Marchewka
Wtedy przyszedł lekarz i zaprowadził mnie na moją salę. Sala nie była mała ani nie była duża. To miała być tylko moja sala.
- To my jedziemy po twoje rzeczy. Zaraz wracamy, a co ci zabrać ? - zapytała Julka
- Weź to co chcesz
- Ok :D
Zostałam teraz sama na sali, Siedziałam na łózku i czekałam na Julkę i resztę :D






____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Rozdział 5 :D Mam nadzieję, że się podoba :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz